Jan Paweł II o pracy

Zdjęcie robotnika ze szkaplerzem na szyi nie kojarzy się na pierwszy rzut oka z osobą Jana Pawła II, którego podczas pielgrzymek na przestrzeni pontyfikatu witali ludzie na całym świecie. A jednak.. Ten młody, niespełna dwudziestoletni człowiek ze zdjęcia 40 lat później stanął wobec tłumów na Watykanie i zapraszał wiernych słowami: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”. Jednak jego droga na szczyt zaczęła się od zwyczajnej pracy fizycznej wśród zwyczajnych ludzi.

To doświadczenie pracy z kolegami w ramach hufców pracy w okresie przedwojennym, ogromny wysiłek włożony w pracę w kamieniołomie na Zakrzówku, praca w solvayowskiej kotłowni w Borku Fałęckim podczas II wojny światowej, a także wspieranie robotników Nowej Huty w okresie komunistycznym były dla Karola Wojtyły prawdziwą szkołą życia. Przy pracy fizycznej będzie doświadczał nadziei na lepsze jutro, ludzkiej życzliwości, własnego dojrzewania, ale też wyobcowania, frustracji, trudu i gniewu. Ludzie pracy stawali się mu szczególnie bliscy poprzez wspólną drogę i to doświadczenie budowania relacji, często przeradzającej się w  przyjaźń, będzie dla Karola cennym skarbem pomnażanym w życiu papieża Jana Pawła II. O  ludziach pracy zresztą napisze w poemacie „Kamieniołom” (1956): „Znam was, wspaniali ludzie, ludzie bez manier i form”. I tymi samymi oczyma jako papież będzie patrzył na robotników uskarżających mu się na swój los w boliwijskim Oruro w 1988 roku.

Podczas tego „seminarium duchownego” - jak sam nazwie okres pracy, szczególnie w kamieniołomie i fabryce, Karol Wojtyła wypracowuje spojrzenie na człowieka, który stanowi większą wartość niż reguły produkcji i konsumpcji, niż prawa ekonomii, który jest podmiotem. Praca została stworzona dla człowieka, a nie człowiek dla pracy. W 1981 roku napisze w „Laborem Exercens”, że praca stanowi podstawowy wymiar bytowania na ziemi, ale też że jej nadrzędnym celem jest przekształcanie struktur społecznych, aby Królestwo Boże było bliżej nas. Bez faktycznych doświadczeń Karola Wojtyły na polu pracy fizycznej, można by te słowa uznać za utopię.

Osobiste doświadczenie wspólnego wysiłku, ludzkiej życzliwości i życiowej mądrości, budowania relacji wzajemnego zaufania i przyjaźni, połączone z systematycznie rozwijaną wiarą i życiem sakramentalnym, stały się dla Karola Wojtyły drogą do świętości. Przekładając te doświadczenia na płaszczyznę Kościoła na świecie Jan Paweł II celnie pokazywał ścieżkę, którą współczesny człowiek, goniący za pracą i pieniądzem, może podążać, by nie zagubić się w cywilizacyjnym chaosie.


Afryka jest Boża

Dziennikarze wielokrotnie pytali Jana Pawła II, dlaczego tak często odwiedza Afrykę. Pośród wielu odpowiedzi, które padały, mocno wybrzmiewała ta jedna: „Powracam tam, gdzie rodzą się wartości, gdzie ujawnia się to, co stanowi kulturę w jej sensie – można powiedzieć – „pierwotnym”, oryginalnym. Być może my, ludzie Zachodu, tak polegający na postępie nauki i techniki, oddalamy się czasami od tych znaczeń, od tych pierwotnych, ale fundamentalnych wartości”. Bo Afryka, szczególnie w sensie duchowym, jest żyzna i w tym znaczeniu promieniuje siłą, którą świetnie wyczuwał Jan Paweł II. Jej bujny koloryt, bliskość natury i energia bijąca od jej mieszkańców stanowi o potencjale tego kontynentu, który papież – Polak zaopiekował prawdziwie po ojcowsku.

Mając świadomość bogactwa Afryki, z którego doskonale zdawały sobie sprawę narody wysoko rozwinięte, Jan Paweł II mówił na szlakach afrykańskich pielgrzymek o prawie młodych narodów do samostanowienia (Kenia i Demokratyczna Republika Konga - 1980). W 1992 roku zdecydowanie rozliczył katolików z mrocznych czasów niewolnictwa, modląc się na senegalskiej wyspie Gorée, gdzie na przestrzeni 3 stuleci handlowano czarnoskórymi niewolnikami. Między innymi w Ugandzie i Tunezji wrócił do miejsc męczeństwa chrześcijan, wyniesionych  na ołtarze św Perpetuy i Felicyty,  św Karola Lwangi i towarzyszy. Sam zaś beatyfikował chociażby s. Klementynę Anwarite w Demokratycznej Republice Konga w 1985 roku.

Afryka jest kontynentem o silnie zróżnicowanej strukturze religijnej, szczególnie rozdartym między dwie religie: islam i chrześcijaństwo. Taka sytuacja wymagała od Jana Pawła II szczególnego pochylenia się nad kwestią dialogu międzyreligijnego i pokoju. Tym bardziej, że bywał on również zapraszany do takich krajów jak Tunezja (1% katolików), Senegal czy Gambia, które są krajami muzułmańskimi. Spotkaniom tym niejednokrotnie towarzyszyły wspólne modlitwy i nabożeństwa. Obowiązek poszanowania praw mniejszości i wolność wyznania, potrzebę wzajemnej akceptacji i szacunku wyraźnie mocno podkreślał chociażby przy okazji wizyty w Sudanie w 1993 roku, w czasie trwającej tam wojny domowej.

Papież mocno akcentował  problemy małżeństwa i rodziny, biedy, głodu, chorób i konfliktów etnicznych. Często przeradzało się to w dramatyczne apele do międzynarodowej społeczności, wskazujące na problemy uwikłanej w liczne konflikty afrykańskiej ziemi. Podczas swego pontyfikatu Ojciec Święty odbył 13 podróży apostolskich do 41 krajów Afryki. Z inicjatywy Jana Pawła II został zwołany pierwszy w historii synod biskupów, poświęcony problemom kościoła w Afryce, którego owocem była m.in. papieska adhortacja Ecclesia in Africa.

 

_______________
Zdjęcie: ks. Tomasz Szopa


Ameryka Południowa oczami Jana Pawła II

Kultura Ameryki Południowej pociąga Europejczyków i zachwyca swoją różnorodnością, energią i emocjonalnością, do której nie nawykł przeciętny mieszkaniec Europy. Latynoski pielgrzym odwiedzający Sanktuarium Jana Pawła II całym sobą wyraża zaangażowanie w wiarę i szacunek do relikwii. Dla nas, Europejczyków, to podejście do wiary jest ożywcze. Dla Jana Pawła II pierwsze kontakty z kulturą Ameryki Południowej na pewno były czymś nowym. Natomiast biorąc na siebie odpowiedzialność za Kościół na świecie, polski papież bardzo szybko odnalazł się w ówczesnych realiach tamtejszych wspólnot i podjął aktywne działania wspierające ludzi mieszkających w tamtym regionie świata.

Jan Paweł II 9-krotnie odwiedza Amerykę Południową. Szczególnie w latach 90-tych jest obecny i aktywny w większości krajów tego kontynentu. 500-tna rocznica ewangelizacji Ameryki jest jednym z pierwszych powodów odwiedzin papieża. Podejmuje on problematykę pokoju wobec imperialistycznych zakusów Wielkiej Brytanii, przy okazji sporu z Argentyną o Falklandy i Malwiny. Jest aktywnym mediatorem w obliczu konfliktu między Argentyną a Chile o Kanał Beagle, posyłając tam doświadczonego kardynała Antonio Samorè. 

Odważnie wypowiada się na temat dyskryminacji ludności tubylczej w Paragwaju. Mówi o dotkliwej biedzie, głodzie i zacofaniu Boliwii i Ekwadoru. Wzywa Kolumbijczyków do położenia kresu handlu narkotykami i zaprowadzenia pokoju w obliczu trwającej tam wtedy wojny domowej. Wreszcie prosi o pokój wobec rozciągniętego w czasie konfliktu sił rządowych i Świetlistego Szlaku w Peru. Odwaga i nadzieja, która bije z jego postawy jest zauważana przez mieszkańców tego kontynentu. 

15 lat po śmierci Jana Pawła II, papież Franciszek mówi z perspektywy historii o ewangelizacji Ameryki Południowej, która odbywając się za pomocą ludzkich środków, nie była wolna od grzechu. Jednakże łaska boża przemogła ludzką słabość i Słowo Boże dotarło do każdego zakątka kontynentu. Papież Franciszek, jako obywatel tego kontynentu,  mówi:  „Ten cud był możliwy, ponieważ zarówno ci, którzy przybywali, jak i ci, którzy ich przyjmowali potrafili otworzyć swoje serca i nie zamknęli się na to, co inny mógł im zaoferować na poziomie ludzkim, kulturalnym i religijnym. Te metyskie korzenie rodzą się z serca zdolnego kochać drugiego miłością płodną, czyli gotową stworzyć coś nowego, co go przewyższa i przerasta.“


„Moja duchowość ma trochę geograficzny wymiar”

Gdyby eksponaty wystawy „Nasz Papież” mogły mówić, opowiedziałyby wiele. O spotkaniach,  wzruszających momentach, nawróceniach i modlitwie. O dotknięciach bożej łaski, która przychodziła do ludzi przez Jana Pawła II. Pielgrzymki papieskie przypominały Zachodowi, jakie problemy dotykają ludzi Afryki, czy Azji; pokazywały obu Amerykom, jaki potencjał duchowy i moralny tkwi w ich narodach. Ale ogarnięcie większości problemów naszej planety przez jedną osobę było możliwe dopiero na poziomie modlitwy – geografii modlitwy papieskiej.

  Papieża cechowało niezwykłe wyczucie przestrzeni duchowej i  geograficznej. Potrafił podróżować ścieżkami duchowej geografii, łącząc dane miejsce na ziemi i potrzeby człowieka żyjącego w tym punkcie świata z czułym, bożym spojrzeniem na to miejsce na mapie. Z przekonywującą siłą, zakorzenioną w Bogu, pochylał się nad osobą, która Boga nie zna; czy też go postrzega inaczej niż katolicy. Z taką samą troską wysłuchiwał głowy państwa, jak i biedaka w slumsach. Z wielkim zaangażowaniem poświęcał czas ludziom młodym, czerpiąc jednocześnie od nich energię. Kierował przy tym spojrzenie każdej napotkanej osoby na Boga.

Papież odpowiadał na tęsknotę współczesnego świata za spotkaniem – jego wizja personalistyczna sięgała daleko ponad systemy wychowawcze i polityczne, bo wskazywała na dającą poczucie bezpieczeństwa relację. Wypełniała pustkę pozostawioną po wojnach i działaniu systemów totalitarnych. I to właśnie w  Jezusie Jan Paweł II widział szczyt koncentracji przestrzeni świata – bożej świątyni. 

Pielgrzymi odwiedzający nasze Muzeum są skarbem samym w sobie. Większość osób pamięta spotkania z Janem Pawłem II. Zdarzają się i tacy, którzy sami ofiarowywali upominki papieżowi, które teraz można odnaleźć w gablotach wystawy. W przestrzeni wystawy odżywają tamte chwile sprzed kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat. Jak mawia ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz - „Jest tu duch Jana Pawła II”. Zapraszamy do odwiedzin!


Spotkanie z Janem Pawłem II na wystawie „Nasz Papież”

Pielgrzymowanie Jana Pawła II od początku fascynowało wiele środowisk, zarówno kościelnych, jak i świeckich. Żaden z dotychczasowych papieży nie podejmował tak wielu wędrówek, do tak odległych regionów świata. Były one urokliwym tematem dla dziennikarzy. Powstawały niezliczone publikacje, zarówno o samych podróżach, jak i o przemówieniach papieskich. Swoje pielgrzymki papież rozpoczynał od ucałowania ziemi odwiedzanego kraju i od słów: „Dziękuję za zaproszenie w charakterze pielgrzyma”, czy „Przybywam jako Papież - Pielgrzym”. Często pontyfikat Jana Pawła II określa się mianem „pontyfikatu bez granic”, jako że papież odwiedził niemal każdy zakątek ziemi.

W tym pielgrzymowaniu Jan Paweł II podejmował misję św. Pawła. Pielgrzymki stanowiły dla niego nie tylko drogę ewangelizacji i katechezy. Był to też sposób na spotkanie i komunikowanie się z tysiącami osób, ale też z każdym z osobna, choć trudno doprecyzować, jak papieżowi się to udawało. Stanowi to swoisty fenomen. Człowiek był podmiotem każdej papieskiej podróży, bez względu na jego zawód, stanowisko, religię, czy rasę. Od przywódców politycznych, po ludzi chorych i umierających – zasięg papieskiego pielgrzymowania w duchu personalizmu wydawał się nie mieć końca.

Kardynał Stanisław Dziwisz, który towarzyszył papieżowi w tych wyprawach, tak się o nich wypowiada:

„Papieskie pielgrzymki przyczyniły się (...) do odnowienia relacji z Żydami i Islamem, mimo wielu przeszkód i komplikacji. (...) Podróże Jana Pawła II (...) zbudowały „pomost” pomiędzy Północą a Południem, Wschodem i Zachodem świata. Skróciły odległości geograficzne i kulturalne, podważyły bariery ideologiczne i polityczne. Przede wszystkim zaśzbliżyły do siebie ludzi i narody (...)”

Namacalnym śladem aktywności Jana Pawła II na tym polu są papalia, czyli prezenty, które ofiarowywano papieżowi, zwłaszcza przy okazji jego wizyt w poszczególnych krajach, ale też przed, czy po pielgrzymce do danego kraju. Wiele z nich to piękne i cenne przedmioty; są i pomysłowe, oryginalne, noszące znamiona silnych osobowości ich twórców. Ale znajdziemy wśród nich też skromne i niepozorne, jednak pokazujące autentyczność relacji darowujących z papieżem. Na wystawie „Nasz Papież” można zobaczyć niektóre papalia. Są tu „reprezentanci” wszystkich kontynentów. Stanowią one niecodzienną możliwość wyjątkowej podróży z papieżem Janem Pawłem II według jego duchowej i geograficznej mapy świata.


Rzeźba przedstawiająca Człowieka z Całunu

Odwiedzając wystawę „Kim jest człowiek z Całunu?”, mieszczącą się w budynkach Centrum Jana Pawła II na Białych Morzach, możemy podziwiać trójwymiarową rekonstrukcję ciała „Człowieka z Całunu” wykonaną przez Luigi E. Mattei, rzeźbiarza pochodzącego z Bolonii, profesora Akademii Sztuki w Rzymie, a także członka Międzynarodowego Centrum Syndonologii w Turynie. 

Luigi Mattei tak opowiada o swojej pracy: „Podszedłem do obrazu ze Świętego Całunu z szacunkiem i ciekawością, oczarowany przez tajemnicę i urok z niego bijący.” Patrząc na płótno Całunu Turyńskiego i korzystając z wszelkiej dostępnej naukowej wiedzy na jego temat, artysta stworzył naturalnych rozmiarów ciało Chrystusa - ufizycznił Go, zwizualizował postać naszego Pana. Dzięki jego pracy możemy kontemplować postać Jezusa, który wygląda, jakby spał. Lecz gdy przyjrzymy się ciału z bliska, dostrzeżemy rany na rękach, nogach, na boku. Zauważymy też zaakcentowane ślady krwi.

Tę jedyną w swoim rodzaju rzeźbę otacza rozmieszczona na tablicach historia Całunu; jego kopia, również w wersji hologramu; jak i kopie narzędzi Męki Pańskiej. Podążanie śladem historii Całunu i ludzi, którzy się z nim zetknęli, wzmaga intensywność doświadczenia obecności i bliskości Chrystusa podczas zwiedzania ekspozycji.

Spotkanie Jezusa w takim przedstawieniu to dotknięcie tajemnicy Śmierci i Zmartwychwstania. Papież Benedykt XVI będąc w Turynie w 2010 roku mówił:

„Myślę, że skoro dziesiątki tysięcy osób przychodzi, by mu (całunowi) oddać cześć (…) to dzieje się tak dlatego, że widzą oni w nim nie tylko ciemność, lecz także światło; nie tylko przegraną życia i miłości, co raczej zwycięstwo, zwycięstwo życia nad śmiercią, miłości nad nienawiścią. Widzą, owszem, śmierć Jezusa, ale dostrzegają też Jego Zmartwychwstanie. W łonie śmierci pulsuje teraz życie, gdyż mieszka w nim miłość. Taka jest moc Całunu (...)”

 


Serdecznie zapraszamy na Wystawę Karol Wojtyła Trentino

Pamięć o Janie Pawle II kochającym ruch na świeżym powietrzu, góry i sporty zimowe jest wciąż żywa. Dowodem na to jest wystawa Karol Wojtyła Trentino, którą mogą Państwo obejrzeć w Centrum Jana Pawła II na Białych Morzach. Zakochany najpierw w polskich Beskidach i Tatrach Karol Wojtyła, rozwija swoją pasję jako papież odwiedzając 5-krotnie włoski region Trentino we włoskim Trydencie. Wizyty papieża w tym regionie były źródłem jedności i serdeczności, a zarazem pobudzały energię i ducha braterstwa  wśród żyjących tam ludzi. I właśnie mieszkańcy tego regionu postanowili podzielić się z nami tymi niezapomnianymi chwilami. Wystawa prezentuje zdjęcia i materiały audiowizualne przedstawiające najbardziej emocjonujące chwile pobytu Ojca Świętego w tych cudownych górach. Obserwując realizacje artystyczne można zobaczyć cytaty wypowiedzi papieża i osób, które miały z nim kontakt.

Przypomnijmy też o tym, że dla Jana Pawła II przestrzeń gór stanowiła możliwość odprężenia się i zanurzenia w pięknie natury, dającym możliwość kontaktu z Bogiem. Z Ojcem Świętym jako przewodnikiem możemy zanurzyć się w górskim krajobrazie i doświadczyć radości płynącej z kontaktu z naturą i człowiekiem. Choć papież był tytanem pracy, równoważył wysiłek w nią włożony poprzez regularny odpoczynek. I pamiętajmy, że nie przychodziło mu to łatwo. Czasem trzeba było przeciwstawiać się pewnym konwencjom w trosce o dobro swojego ciała i ducha. Zapraszamy zatem do naśladowania Świętego i do odwiedzenia wystawy Karol Wojtyła Trentino.

 


Abp Marek Jędraszewski otworzył multimedialną wystawę “Śladami Jezusa”

W Ziemi Świętej, w sposób szczególny, zawarta jest prawda o krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa – mówił abp Marek Jędraszewski otwierając wystawę „Śladami Jezusa” w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”.

17 czerwca w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się” na Białych Morzach uroczystego otwarcia wystawy „Śladami Jezusa” dokonał abp Marek Jędraszewski. Zauważył, że wystawa pokazuje Jerozolimę z roku 33, czyli momentu śmierci Pana Jezusa. Arcybiskup podkreślił, że dla Jana Pawła II niezwykle cenna była tajemnica krzyża. Metropolita krakowski przypomniał, jak papież pod koniec swojej pielgrzymki do Ziemi Świętej jeszcze raz chciał wejść na Kalwarię, by pocałować miejsce, gdzie stał krzyż Jezusa Chrystusa. – Dał przejmujące świadectwo swojej wiary i miłości do Odkupiciela człowieka, a potwierdził to w swój ostatni Wielki Piątek, kiedy nie mógł być na tradycyjnej drodze krzyżowej przy Koloseum, gdy w kaplicy papieskiej przytulał krzyż – mówił abp Marek Jędraszewski i dodawał, że wystawa przybliża prawdę o korzeniach chrześcijaństwa i prawdę o chrześcijańskich korzeniach naszej ojczyzny.

– Przy tym wszystkim nie zapominajmy, że w Ziemi Świętej, w sposób szczególny, zawarta jest prawda o krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa – mówił arcybiskup i nawiązując do słów św. Andrzeja Apostoła życzył, by wystawa pokazywała, że dla wszystkich ludzi, także żyjących w XXI w., prawda o Ziemi Świętej, miejscu śmierci Pana Jezusa, jest jedyną nadzieją człowieka.

– Kawałek Ziemi Świętej będzie na stałe w papieskim sanktuarium w Krakowie. Nie będzie ciężkim nudnym głazem do oglądania – to jest coś innego – gorąca, pełna emocji, barw i zapachów opowieść, która operuje różnymi środkami wyrazu – mówił pomysłodawca wystawy Krzysztof Noworyta i podkreślał, że jej fenomenem jest zupełnie nowy format opowiadania historii, który kładzie nacisk na przeżycie. Jest ona adresowana zarówno do osób wierzących, jak i wyrosłych w tradycji judeochrześcijańskiej, dla których może być okazją do przypomnienia sobie Ewangelii. – Poczuliśmy, że nowoczesna technologia daje nam możliwość opowiedzieć tę historię na nowo – dodawał zaznaczając, że kultura chrześcijańska potrzebuje nowych form wyrazu i opowiadania o kerygmacie.

Prezes Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” zwrócił uwagę, że Karol Wojtyła od najmłodszych lat związany był z Ziemią Świętą. Jako dziecko pielgrzymował z ojcem do Kalwarii Zebrzydowskiej, która powstała głównie dla tych, którzy nie mogli pozwolić sobie na podróż do Palestyny. W czasie soboru, jako arcybiskup Krakowa pielgrzymował do ojczyzny Jezusa, a jako papież odwiedził ją w roku jubileuszowym 2000. – Ojciec Święty odwiedzał te miejsca, a teraz – w pewnym sensie – one trafiły do jego domu, jakim jest papieskie centrum na Białych Morzach –  mówił ks. Tomasz Szopa podkreślając ewangelizacyjny wymiar wystawy.

Dyrektor Generalny Ministerstwa Edukacji i Nauki zaznaczył, że wystawa ma walor zarówno poznawczy, jak i edukacyjny. Zarówno w Warszawie, jak i w Częstochowie oglądało ją wielu młodych ludzi. Sławomir Adamiec wyraził nadzieję, że podobnie będzie w Krakowie.

– Naszą misją jest wspieranie Kościoła i dobrej kultury, a każdy przejaw dobra i piękna jest dziś na wagę złota – mówił Szymon Czyszek tłumacząc zaangażowanie w przedsięwzięcie Rycerzy Kolumba.

Wystawa „Śladami Jezusa” w nowoczesny sposób opowiada historię Jezusa i rozwoju chrześcijaństwa na przestrzeni wieków – w świetle Ewangelii, tradycji i nauki. Twórcy wykorzystali do tego spektakularne animacje komputerowe, repliki unikalnych eksponatów, poruszającą muzykę oraz zapachy.

To pierwsza w Polsce tak bogata w środki wyrazu wystawa dotycząca tematu wiary. Jej narratorem jest aktor Piotr Fronczewski, którego głos w przejmujący sposób zanurza zwiedzających w kolejne rozdziały opowieści i towarzyszy im na wszystkich etapach zwiedzania wystawy. A klimat bliskowschodniego świata tworzą pieśni w języku aramejskim, które wykonała mieszkająca w Polsce syryjska artystka Mirna Kbbeh. Opiekunem merytorycznym wystawy jest franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej o. Narcyz Klimas, naukowiec i badacz, wybitny autorytet w tematyce historii Bożego Grobu.

Ekspozycja ma charakter edukacyjno-kulturalny i jest skierowana do szerokiego grona odbiorców – od młodzieży wczesnoszkolnej do seniorów. Dodatkowo, na potrzeby nauczycieli, został stworzony scenariusz lekcji towarzyszących zwiedzaniu. Wystawa czynna jest codziennie, w godzinach 9:00 – 18:00, ostanie wejście o godz. 17:40.

Od 2019 roku wystawa była prezentowana w Warszawie w Świątyni Opatrzności Bożej i w Częstochowie na Jasnej Górze, gdzie odniosła ogromny sukces frekwencyjny. W Krakowie widzowie będą mogli oglądać ją przez najbliższe 5 lat.

Krakowska odsłona multimedialnej wystawy  „Śladami Jezusa”  powstała dzięki zaangażowaniu Partnera Wystawy –  Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” w Krakowie oraz dzięki wsparciu Rycerzy Kolumba, międzynarodowej wspólnoty katolickich mężczyzn działających dla dobra Kościoła, którzy w 2006 roku rozpoczęli działalność w Polsce na zaproszenie Jana Pawła II.

Honorowy patronat nad wystawą objęli: abp Marek Jędraszewski – metropolita krakowski, Konferencja Episkopatu Polski, Kustodia Ziemi Świętej oraz Rycerze Kolumba. Partnerem Wystawy jest też Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży.

tekst: Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej